czwartek, 31 stycznia 2013

Co z tą forsą?


Któregoś wieczora rozmawiałam ze znajomą o potędze podświadomości, Prawie przyciągania i wszystkich tych rzeczach, o których piszę na blogu.
- Wiesz, co jest dla mnie najtrudniejsze? - mówiła - Wyobrazić sobie, że jest dobrze, kiedy akurat nie jest. Niby wizualizuję, że mam dużo kasy i robię to, co kocham, ale w żołądku czuję, że to oszustwo.

Nie ona jedna miała ten problem. Sama borykałam się z tym dość długo, aż w końcu zaczęłam zadawać sobie magiczne pytania. I bynajmniej nie są magiczne tylko z nazwy; one naprawdę pomagają zmienić chemię naszego organizmu.

Kiedy więc chcę wizualizować bogactwo, pytam siebie, jak bym się czuła, gdybym była bogata. Nic więcej nie muszę robić. Całe moje ciało zaczyna na to pytanie odpowiadać. Zmienia się moja postawa, zaczynam myśleć w inny sposób, skupiać uwagę na czym innym niż zazwyczaj.

A jak bym się czuła, gdybym spełniła jedno ze swoich marzeń?
A jakbym się czuła, gdybym była w pełni zdrowa?
Jakbym się poruszała, zachowywała?

Bez wciskania w swój mózg przekonań, w które nie wierzysz, w stylu, jestem bogaty, jestem zdrowy, mam samochód, zamiast tego wykorzystaj swoją wrodzoną kreatywność i zapytaj sam siebie. Wszelkie odpowiedzi są przecież w Tobie.

Na początek polecam pytać o jedną rzecz. Gdy już nabierzesz wprawy, możesz zapytać, jakbyś się czuł, gdybyś wiódł życie ze swoich najśmielszych snów. I nie pytaj o to, co byś wtedy miał (to może znów wywołać wrażenie, że oszukujesz sam siebie, bo przecież jeszcze tego nie masz). Pytaj zawsze o uczucia, bo to właśnie uczucia informują nas, czy jesteśmy na dobrej drodze, czy nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać