sobota, 19 stycznia 2013

Na dzień dobry


O czym myślisz po przebudzeniu?
Większość mężczyzn odpowie pewnie, że o sexie:)
Ja myślę: "rany! ale mi się chce siku!":)

No dobra. O czym myślisz nieco później? Czy to pozytywne myśli?

Sama niedawno złapałam się na sporym przewinieniu w tej kwestii. Gdy tylko otwieram oczy, odzywa się mój głos wewnętrzny i zaczyna mniej więcej taką nawijkę: "Rany, znów do pracy... Szaro za oknem... Dzień jak co dzień... Oby jakoś dotrwać do wieczora... Pospałabym jeszcze... Nic mi się nie chce... Nic mnie dziś nie zaskoczy..."

Ale przecież ja lubię swoją pracę! O co chodzi?! Dlaczego tak sabotuję każdy swój dzień?!

Nie zamierzam bawić się w psychologa i dociekać przyczyn. Ale na pewno chcę to zmienić.
O ile przyjemniej budzić się z myślą, że dzisiejszy dzień może przynieść wiele niezwykłych zaskoczeń, że mogę spotkać kogoś, kto pomoże mi realizować marzenia, że zarobię dziś jakąś ekstra kasę!

Mózg jest jak komputer. Działa według programów. I to jest dobra wiadomość. Jeżeli jakiś program okazuje się zawodzić, możesz "wgrać" nowy. Dlatego więc postanowiłam zamiast porannych narzekań, roztaczać poranne, świetlane perspektywy. Jedno zdanie: "dziś może mnie spotkać coś bardzo miłego", sprawia, że podświadomość będzie odnajdywać te miłe rzeczy.

Zatem życzę Ci miłych poranków!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać