sobota, 2 marca 2013

Historia na niedzielę: Jak przyciągnęłam pieniądze


Był styczeń 2012 roku. Panował zastój w interesie - żadnych sprzedaży, żadnych zleceń. Z dnia na dzień mina mi rzedła, bo za coś trzeba żyć, a poza tym, wypadało zrobić inwestycje na następne miesiące pracy.

Kolejny wieczór kładłam się spać w stresie, bo nie widziałam żadnych perspektyw, by w krótkim czasie sytuacja uległa zmianie. Postanowiłam oddać wszystko na ręce Wszechświata. Skoro robię, co w mojej mocy, niech on zajmie się resztą. Stwierdziłam, że trzy tysiące złotych rozwiązałoby moje problemy. Zapytałam więc siebie, jak bym się czuła, mając te pieniądze, po czym zaczęłam to wizualizować.

Minął dzień, maksymalnie dwa (to naprawdę była kwestia dwudziestu kilku godzin), gdy dostałam niespodziewaną wiadomość, że zostałam wybrana do reklamy internetowej. Stawka za moją rolę wynosiła dokładnie trzy tysiące złotych...


 pozytywne myślenie; psychologia pozytywna; endorfiny; endorfina; inspiracje; motywacja; neurolingwistyka; NLP; podświadomość; prawo przyciągania; rozwój osobisty; techniki motywacyjne; motywujące teksty; inspirujące teksty; myśl pozytywnie; afirmacja; cytaty; sentencje; złote myśli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać