niedziela, 30 czerwca 2013

Akcja. STOP. Reakcja.


Dawno, dawno temu, gdy byliśmy jeszcze nie do końca wyprostowani i niezbyt dobrze radziliśmy sobie z ogniem, korzystaliśmy z prostych mechanizmów reakcji. Decyzje należało podejmować błyskawicznie, bo albo Ty goniłeś zwierze, albo zwierze goniło Ciebie.

Zdziś działamy na bardziej złożonych zasadach. Rzadko musimy przed czymkolwiek uciekać, a nasze ewentualne pościgi wyglądają zupełnie inaczej. Mimo to prosty mechanizm akcja-reakcja pozostał zapisany w naszych genach.

Najczęściej akcja łączy się bezpośrednio z reakcją, nawet w nią płynnie przechodzi. Zazwyczaj mechanizm ten działa na zasadzie schematu, który wyrył się w naszej podświadomości pod wpływem silnych emocji. Oznacza to ni mniej ni więcej, że jeżeli kiedyś w silnym stresie, na czyjś krzyk zareagowałeś złością i czułeś się źle, to przy każdym krzyku jakiejkolwiek osoby, będziesz błyskawicznie i nieświadomie reagował dokładnie w ten sam sposób.

Ale mam dobre wieści - to da się zmienić. Od dziś wprowadź nową zasadę: Akcja. STOP. Reakcja.

Pamiętaj: nie musisz reagować natychmiast. Możesz dać sobie tyle czasu, ile potrzebujesz. Po każdej akcji pozwól sobie na zastanowienie "jak chciałbym na to zareagować?", "jak chciałbym się teraz czuć?". Wykonaj ćwiczenie z dysocjacją, weź kilka głębokich wdechów, pomyśl o czymś, miłym, pomedytuj chwilę. Dzięki temu wypracujesz sobie nowe nawyki, a Twoje reakcje przestaną być automatycznie wyzwalane; zamiast tego będą w harmonii z Twoim stanem umysłu.

(zdjęcie zapożyczone z: fusionwellness.ca)




piątek, 28 czerwca 2013

Pozwól odejść przeszłości c.d.


c.d.

Jak się zapewne domyślacie, misja zakończyła się sukcesem:) Zostały wspomnienia i wdzięczność a zniknął strach, że nie spotka mnie już nic ekstremalnie fascynującego w życiu. Nawet więcej! po tym ćwiczeniu nagle uświadomiłam sobie ile ja naprawdę mam lat! Poważnie. Wcześniej wciąż czułam, jakbym miała dwadzieścia. I choć nie ma nic złego w samym czuciu się młodszą, to kiepsko, kiedy spowodowane to jest emocjonalnym uzależnieniem.

Wiele osób kurczowo trzyma się przeszłości. Nie tylko ta zła może siać spustoszenie w umyśle. Ludzie "przestają żyć" po urodzeniu dzieci, po trzydziestce, po przejściu na emeryturę... Dziesiątki razy słyszałam: "bo ty jesteś młoda", "najlepiej było w młodości", "wtedy to było...".

Nie zamykajmy się na to, co najlepsze, bo to się jeszcze nie wydarzyło! Otwórzmy się na niespodzianki. Pomyśl, jak byś się czuł, gdybyś na starość mógł opowiadać swoim wnukom setki fascynujących historii, które Ci się przytrafiły?... To jest właściwy stan umysłu.

czwartek, 27 czerwca 2013

Pozwól odejść przeszłości


Kilka lat temu przeżyłam piękną przygodę. Poznałam kogoś, kto był mi bardzo bliski i odmienił moje życie (tak, wspominałam już kiedyś o tej osobie). Nasze drogi musiały się jednak rozejść. Mimo wszystko przez niemal osiem lat nie było dnia bym nie myślała o tej osobie.

Tamta historia wywarła na mnie ogromny (oczywiście pozytywny) wpływ. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że była jedną z najbardziej fascynujących rzeczy, jakie mi się przydarzyły.

W całym tym zachwycie popełniłam jednak bardzo poważny taktyczny błąd: sądziłam, że już nigdy nie spotka mnie nic równie genialnego. To dość przygnębiająca świadomość. Trudno bowiem zaakceptować, że co najlepsze już za mną, że zostają tylko wspomnienia i takie "zwykłe" życie. Trzymałam się więc mocno swoich wspomnień, by historia w mojej głowie była jak najbardziej żywa, by czyniła moją codzienność choć odrobinę bardziej fascynującą.

Na szczęście w końcu zrozumiałam, że to bez sensu. Tamte wydarzenia to przeszłość - piękna, ale jednak przeszłość. Nie cofnę czasu, nie przeżyję tego raz jeszcze. Moje życie toczy się dziś, TERAZ. Poza tym, jak ma mnie spotkać coś niezwykłego, jeżeli sądzę, że wszystko, co niezwykłe już za mną? Sama zamknęłam się na całe mnóstwo wspaniałości, które mnie jeszcze czeka.

Przyszedł czas, by otworzyć się na nowe i pozwolić temu komuś odejść. Pamiętajcie, że takich rzeczy nie robi się dla tej osoby, robi się je dla siebie.

Któregoś wieczora, gdy już podjęłam decyzję, położyłam się wygodnie w swoim łóżku (osobiście preferuję takie ćwiczenia na leżąco, bo wtedy łatwo się odprężam). Posłużyłam się wskazówkami Louise Hay i spokojnie powtarzałam w myślach: "pozwalam ci odejść".
Z oczu mimowolnie płynęły mi łzy. Uświadomiłam sobie, że moje uczucia niczym nie różnią się od tych, które miałabym rozstając się z kimś fizycznie. Płakałam więc, rozładowując w ten sposób nagromadzone napięcie i wciąż powtarzałam spokojnie: "pozwalam ci odejść".

Po upływie mniej więcej pół godziny w mojej głowie pojawił się obraz: ta osoba wychodzi z pomieszczenia, gdzie razem przebywaliśmy, uśmiecha się do mnie bardzo ciepło, żegna charakterystycznym skinieniem głowy i zamyka za sobą drzwi. Z każdym moim "pozwalam ci odejść", w wyobraźni widziałam tą samą scenę.

Pomyślałam, że będę za tym kimś tęsknić, ale pozwoliłam sobie samej na to. "Masz prawo tęsknić. To nic złego. Tęsknota minie" powiedziałam sobie. Nie wiedziałam, ile jeszcze razy będę musiała powtórzyć to ćwiczenie, by osiągnąć planowany rezultat. Może zajmie mi to tydzień, a może mniej. Czas nie był ważny, liczyła się emocjonalna wolność.

c.d.n.


środa, 26 czerwca 2013

Przeszłość


Po publikacji ostatniego posta na moim prywatnym profilu rozgorzała dyskusja na temat tego czy poważne zmiany mogą zajść szybko. Czy w przypadku głębokich emocjonalnych ran, można błyskawicznie osiągnąć poprawę, ba! nawet całkowity powrót o psychicznego zdrowia.

Ale od początku... Przytoczona przeze mnie historia miała być przede wszystkim ilustracją problemu, z którym zmaga się wiele osób - zadręczaniem się przeszłością. Bez względu na to, czego dotyczy problem (molestowania, niekochających rodziców, bolesnego rozstania, denerwującego współpasażera w autobusie), zawsze jest to działanie określone w czasie. Po upływie tego czasu, tamta sytuacja nie ma już mocy sprawczej. Jedyną moc sprawczą mamy my - pozwalając, lub nie pozwalając, by przeszłość (bliska czy odległa) pogarszała jakość naszej teraźniejszości.

Jeżeli nadal nękasz się tym, co było, to znaczy, że Twój mózg czerpie z tego jakieś korzyści (dokładniej o tym mechanizmie napiszę wkrótce). Czasem można się zdziwić jakie ukryte korzyści mamy z tego, że dręczymy się przeszłością. Wiele osób choruje nie dla tego, że ich organizm nie jest w stanie poradzić sobie z chorobą, lecz dlatego, że wtedy ktoś się o niego troszczy. Mózg może więc podświadomie wręcz chcieć choroby, ponieważ choroba równa się troska (a widocznie troska jest jego niezaspokojoną potrzebą). Naucz się zaspokajać te potrzeby inaczej.

Kolejna sprawa - ludzie są różni. Na jednego działa już samo uświadomienie mechanizmu, podczas gdy ktoś inny będzie potrzebował szeregu ćwiczeń, by dokonać zmiany.

Każde " zmiany są trudne" czy "to musi długo trwać" jest przekonaniem tak samo jak "zmiany mogą zajść w przeciągu kilku chwil" lub "da się to szybko naprawić". Sprawdzaj swoje przekonania i działaj zgodnie z tymi, które przynoszą Ci korzyści a nie utrudniają rozwiązanie problemu.

Jeśli człowiek jest w stanie nauczyć się traumy na podstawie krótkiego doświadczenia, ale bardzo intensywnego emocjonalnie, to równie szybko jest w stanie się tego oduczyć. Jeżeli jeszcze tego nie osiągnąłeś, to znaczy, że Twoje metody są nieskuteczne. Czas wziąć odpowiedzialność za swoje życie i znaleźć działające rozwiązania.

(źródło: Zszywka.pl)

czwartek, 20 czerwca 2013

Kto kogo molestował?


Jakiś czas temu słyszałam pewną anegdotę na temat Mateusza Grzesiaka. Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, to Mateusz z całą pewnością jest polskim guru w zakresie neurolingwistyki.

Pewnego razu na sesję indywidualną przyszedł do niego młody chłopak, ok dwudziestu sześciu lat. Powiedział, że ma poważny problem emocjonalny, ponieważ był molestowany.
- Kiedy to było? - zapytał Mateusz.
- Gdy miałem siedem lat.
- Ile razy?
- Raz.
- W takim razie kto Cię molestował przez ostatnie dziewiętnaście lat?

Chłopak wstał, wyszedł, zrzygał się i wrócił, stwierdzając, że już wszystko rozumie i już jest zdrowy.

A Ciebie kto krzywdzi przez te wszystkie lata?...


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

środa, 19 czerwca 2013

Nie naprawisz przeszłości



Nie wiem, jakie masz przekonania na ten temat, ale ja konsekwentnie trzymam się jednego: nie naprawisz przeszłości. Nie możesz jej naprawić, bo już jej nie ma. Nie da się naprawić czegoś, czego nie masz w swoich rękach. To tak, jakbyś próbował przywrócić do życia wiertarkę, która się już dawno zepsuła i już dawno trafiła do kosza. Już za późno. Śmieciarka odjechała:) Pogódź się z tym.

Jedyne nad czym możesz pracować to chwila obecna, dzień dzisiejszy. Źle Ci? Zmień coś. Popraw swój nastrój. Postaraj się. Daj sobie jak najwięcej z siebie. Tylko teraz masz taką szansę. Za chwilę "dziś" będzie "wczoraj" a z "wczoraj" nic już nie zrobisz.

Było Ci źle "wczoraj"? Nie zmienisz tego, ale nie pozwól, by ta bezradność powstrzymała Cię przed zmianą Twojego "dzisiaj".



pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

poniedziałek, 17 czerwca 2013

To chyba nie działa


Podejrzewam, że większość z nas nachodzą wątpliwości, gdy nie osiągamy w życiu tego, czego pragniemy. "Czy to całe Prawo przyciągania w ogóle działa?" myślimy sobie.

Ja wierzę w mądrość Wszechświata. Czas pokazuje często, że dobrze, że w pewnym momencie, coś się nie stało. Zastanawiam się, ile razy, dzięki temu, że coś nie wyszło, uniknęłam jakiegoś niebezpieczeństwa.
Pomyśl o tym, może Wszechświat w ten sposób chroni Cię przed czymś. To nie musi trwać wiecznie, ale może właśnie w tym czasie jesteś chroniony...

Na majowym Meet PRO w Warszawie, jedna z uczestniczek opowiedziała historię, którą nazywa "bankructwo klienta". Pomimo wszelkich starań, jej firmie nie udało się podpisać niezwykle intratnego kontraktu na prace wykonawcze dla pewnej spółki. Poczucie porażki było wielkie. W końcu byli już tak blisko finalizacji umowy. Po kilku miesiącach okazało się jednak, że owa spółka zbankrutowała z kretesem. Gdyby umowę podpisano i jej firma poszłaby na dno.

Zastanów się chwilę nad tym.

Nie da się przyjmować Prawa przyciągania połowicznie. Jak działa to działa, a jak nie, to jest do bani. Gdy masz do niego całkowite zaufanie, to jesteś spokojny zawsze i zawsze wiesz, że wszystko, co się dzieje, jest dla Ciebie dobre. Moim zdaniem to jest fundamentem świadomego korzystania z tego Prawa.

 (źródło: http://inkspirationalmessages.com)

pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

Wstań i wyjdź



To prawda, nie da się uciec od siebie. Ale też nie w każdym miejscu da się pozbierać myśli.

Jedna z prostszych zasad życiowych, jakie kiedykolwiek słyszałam, brzmi: "jeżeli nie podoba ci się tam, gdzie jesteś, wstań i wyjdź". Nie oceniaj ludzi, nie roztrząsaj powodów, nie przekopuj mroków swojej przeszłości, nie próbuj nic zmieniać - po prostu wstań i wyjdź.

Gdy masz doła, nie siedź bezczynnie na tyłku, tylko wstań i wyjdź.
Gdy potrzebujesz coś przemyśleć, wstań i wyjdź stąd, gdzie jesteś.
Gdy się z kimś pokłóciłeś i nie możecie od razu dojść do porozumienia, najlepiej wyjdźcie razem.

Podobno większość z nas ma w sobie różne osobowości. Podobno można je ze sobą skomunikować, pozwolić im porozmawiać, by osiągnąć wewnętrzną harmonię. I podobno nawet wtedy prosi się je, by wstały, wyszły i udały się do miejsca, które jest przyjazne dla oby z nich.

Zmieniając otoczenie, zmieniasz też energię, a to może zdziałać cuda. Neutralny grunt zawsze sprzyja porozumieniom, czy to z kimś, czy ze samym sobą.

Pamiętaj, że gdy tylko tego potrzebujesz, możesz po prostu wstać i wyjść.


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

czwartek, 13 czerwca 2013

Jesteś potrzebna


Nie ważne, na jakim etapie rozwoju i swojego życia teraz jesteś. Kochaj siebie! Dbaj o siebie! Drugiej takiej z pewnością nie ma na świecie! Masz tu wiele ważnych ról do odegrania i jeszcze nie jednej osobie możesz pomóc - może właśnie dzięki takiej sytuacji, z jaką się obecnie borykasz.

Ja parę razy w życiu dostałam w kość. Rzadko o tym mówię, bo naprawdę skupiam się na dobrych rzeczach, ale często dziękuję za te trudne doświadczenia. Są bezcenne, bo pogłębiły moje zrozumienie dla ludzi, którzy mają podobne przeszkody do pokonania. Wiem, że dzięki temu mogę im pomóc.

Życie chce dla nas wszystkiego, co najlepsze, a najczyściej wszystkiego o wiele lepszego, niż mamy śmiałość przypuszczać. Twoja obecna sytuacja na pewno stanie się dla Ciebie wspaniałym doświadczeniem. Wierzę, że gdy tylko zechcesz, wkrótce zrozumiesz, dlaczego.


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

Napełnij się miłością


W Twoim życiu najważniejsza powinnaś być TY jedna. Wiem, że niektórych (może nawet Ciebie) może to szokować i odrzucać, jako przejaw egoizmu wręcz obrzydliwego:) Ale pomyśli w ten sposób tylko ten, kto jeszcze tego nie zrozumiał.

Ty decydujesz o swoim życiu, Ty przyciągasz do niego ludzi i zdarzenia. Ty spędzisz ze sobą każdy dzień, każdą sekundę aż do swojej śmierci. Jeżeli Ty nie będziesz szczęśliwa, Twoje małe dziecko nie będzie szczęśliwe z Tobą, Twój mąż, Twoi bliscy nie będą szczęśliwi z Tobą.

Wiem, że potrzeba czasu, by nauczyć się kochać siebie najbardziej, bo dopiero gdy się tym przepełnimy, nadmiar możemy dawać innym. To jak z jedzeniem. Nie nakarmisz gości, jeżeli w lodówce masz pusto i sama jeszcze nic nie jadłaś.


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

wtorek, 11 czerwca 2013

Przeżyj swoje życie


Ostatnio miałam przyjemność osobiście spotkać jedną z moich czytelniczek. Poprosiła, bym napisała kilka postów dla wszystkich wspaniałych kobiet, które zaniedbują siebie, poświęcając całe życie innym. Większość takich kobiet będzie się czuło jak najgorsze egoistki, jeżeli odmówi najmniejszej choćby przysługi swoim bliskim, czy komukolwiek, kto je o to poprosi.

Osobiście jestem bardzo czujna, gdy ktoś nazywa siebie egoistą, ponieważ to pojęcie krzywdzi większość ludzi. Zostaliśmy wychowani w poczuciu, że jeżeli nie stawiamy innych na pierwszym miejscu, to jesteśmy źli. Dlatego większość z nas przeżywa życie troszcząc się o potrzeby i sprawy innych i nigdy nie doświadcza piękna i wspaniałości własnego życia. Nigdy go nie przeżywa. Większość ludzi umiera niespełnionymi, często nieszczęśliwymi.

To, że na pierwszym miejscu stawiasz siebie, nie oznacza też, że nagle będziesz opryskliwą i bezwzględną suką:D Znaczy tylko, że będziesz siebie szanować, kochać, że zaprzyjaźnisz się ze sobą, że weźmiesz całkowitą odpowiedzialność za swoje nastroje. To długi proces, ale też wspaniała podróż. Bowiem, gdy kochasz siebie, dbasz o siebie, nagle zauważasz, że wokół pojawia się wszystko, czego pragniesz, wszystko, co może Ci w tej miłości pomóc. Pojawiają się ludzie, zdarzenia, miejsca, rzeczy...

Moje kochane kobietki, powiedzcie czasem spokojne "NIE" i zróbcie coś TYLKO dla siebie. Zasługujecie na to, by dawać sobie wszystko, co najlepsze.

  
pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli
 

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Termometr miłości


Pisałam ostatnio o termometrze bogactwa. Warto wiedzieć, że ćwiczenie to można przetransformować do dowolnego zagadnienia. Mechanizm pozostaje ten sam.

Jeżeli, na przykład, marzysz o znalezieniu idealnego partnera życiowego, lub poprawy relacji z obecnym partnerem, na początek określ sytuację, w której się znajdujesz. Jak opisałabyś to w trzech, maksymalnie pięciu zdaniach? To jest Twój punkt wyjścia. Teraz nie pozostaje nic innego, jak "podnosić temperaturę":)

Przykład 1.:

Opis sytuacji:

Mężczyźni rzadko zwracają na mnie uwagę. Moje dotychczasowe związki szybko się rozpadały. Żaden partner nie był w stanie zaspokoić moich potrzeb. Myślę, że jeszcze długo będę samotna.

Krok 1.: Wyobraź sobie, że raz w tygodniu zwraca na Ciebie uwagę przystojny mężczyzna? Jakie to uczucie?

Krok 2.: Wyobraź sobie, że dwa razy w tygodniu zwraca na Ciebie uwagę przystojny mężczyzna. Jak się teraz czujesz?

Krok 3.: Wyobraź sobie, że "ciacho" zaprasza Cię na randkę. Adoruje Cię i traktuje jak księżniczkę. Wsłuchaj się w swoje emocje.

Nie spiesz się. Oswajaj się z każdym nowym doznaniem. Niech każda kolejna myśl będzie o stopień "cieplejsza", odrobinę lepsza i bardziej kusząca niż poprzednia. Kontynuuj do momentu aż osiągniesz poziom silnego poczucia bycia kochaną. Co jakiś czas powtarzaj ćwiczenie.

Przykład 2.:

Opis sytuacji:

Mój obecny partner zapomina o drobnych miłych gestach. Relacje między nami są coraz bardziej powierzchowne. Mało rozmawiamy o tym, co naprawdę mamy na sercu. Czuję się nieco zaniedbana i samotna w tym związku.

Krok 1.: Wyobraź sobie, że Twój partner przynosi Ci kwiaty. Jakie to uczucie?

Krok 2.: Wyobraź sobie, że w tym tygodniu Twój partner przynosi Ci kwiaty i mówi szczery, zaskakujący komplement. Jak cię czujesz?

Krok 3.: Kwiaty są już w wazonie:) Ukochany wraca z pracy i całuje Cię namiętnie na powitanie. Proponuje kolację i spacer. Poczuj całą tą radość!

Sama zadecydujesz, jakie tempo wzrostu jest dla Ciebie odpowiednie. Praktykuj to ćwiczenie. Wkrótce spostrzeżesz, że myśl o byciu adorowaną i kochaną nie jest myślą abstrakcyjną. Wyda Ci się oczywista i jak najbardziej oczekiwana. Gdy tak się stanie, Wszechświat zacznie się dostrajać do Twoich nowych przekonań, bowiem on zawsze odpowiada dokładnie na to, o czym przez większość czasu myślisz.

Jeżeli masz jakiś pytania odnośnie tego ćwiczenia, lub któregokolwiek z opisanych na blogu zagadnień, odezwij się na 365cudow@gmail.com


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

piątek, 7 czerwca 2013

Termometr bogactwa


W książce "Jak zdobyć pieniądze, mądrość i wolność" Paul McKenna opisuje bardzo fajne ćwiczenie - barometr/termometr bogactwa. Każdy z nas jest bowiem przyzwyczajony do pewnego poziomu dobrobytu. Najczęściej jest to poziom, w którym się obecnie znajdujemy. Na taką "temperaturę" jest ustawiony nasz termometr. Na taką temperaturę sobie POZWALAMY. Poziom bogactwa, jaki mamy jest dokładnym odzwierciedleniem naszych przekonań na jego temat. Jeżeli myślisz: "to nie możliwe, żebym zarabiał więcej w tej branży, przy obecnej koniunkturze, ze względu na moje wydatki..." to właśnie w taki sposób programujesz swój "termometr".

Aby osiągnąć wyższy poziom dobrobytu trzeba mieć adekwatne do tego przekonania. Trudno je zmieniać skokowo i drastycznie. Większość z nas ma problem, żeby oswoić się z myślą, że zarabia sto tysięcy złotych na godzinę:) Ale można powoli i stopniowo podnosić "temperaturę".

1. Pomyśl o kwocie, którą obecnie zarabiasz. Jeżeli masz nieregularne przychody, oblicz średni miesięczny dochód. Przez chwilę obserwuj swoje uczucia z tym związane.

2. Teraz wyobraź sobie, że zarabiasz 100 zł więcej. Jak się czujesz?

3. Wyobraź sobie, że zarabiasz kolejne 100 zł więcej. Jak się czujesz?

Kwotę możesz podnosić o dowolną wartość, która jest dla Ciebie w tej chwili akceptowalna. Podnoś ją tylko wtedy, gdy czujesz się pewnie, myśląc o takich przychodach. Zawsze pytaj: "jakbym się czuł, gdybym tyle zarabiał?", nigdy: "jak mogę tyle zarobić?". Poszerzanie Twoje wiedzy z zakresu możliwości bogacenia się, nie jest celem tego ćwiczenia:) Powtarzaj je jednak co jakiś czas. Zdziwisz się, do jakich kwot możesz dojść i jak łatwo jest przeprogramować swój "tremometr".


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

czwartek, 6 czerwca 2013

Skacz!



Żadna to nowość, że cało jest sprzężone z umysłem, a umysł jest sprzężony z ciałem. Wystarczy się uśmiechnąć, by poczuć się lepiej. Bo przecież uśmiecham się, bo jestem szczęśliwy; jestem szczęśliwy, bo się uśmiecham. Wystarczy przyjąć postawę osoby pewnej siebie, by poczuć się pewniej. Bo przecież stoję pewny siebie, skoro jestem pewny siebie i skoro stoję pewny siebie, to jestem pewny siebie. Wystarczy skakać, by poczuć euforię?

Jakiś czas temu odkryłam właśnie coś takiego. W ramach rozgrzewki przed ćwiczeniami zaczęłam skakać. Po prostu skaczę do góry na dwóch nogach (łydki się ładnie modelują:)). Wystarczy kilkanaście sekund takiej aktywności, by moje ciało ogarnęła euforia. "To pewnie, przez wydzielanie endorfin (ćwiczenia powodują wydzielanie w ciele tych hormonów)" myślałam na początku, ale moje doznania były zbyt intensywne, by mogło chodzić tylko o to. W końcu zrozumiałam sprzężenie zwrotne. Przecież zawsze, gdy afirmuję, że osiągam swój cel, w myślach skaczę z radości. Skaczę też realnie, gdy uda mi się to, co zamierzyłam.

Teraz już wiem, że mogę czuć się tak genialnie, po prostu skacząc. Uwielbiam to, jak działa nasz organizm! 



pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Dziewczyny z małymi piersiami


Mój znajomy lubi dziewczyny z małymi piersiami. Te z dużymi, a nawet takimi średnimi, zupełnie go nie interesują. Jego wybrankom daleko do doskonałości, ale zawsze są dla niego idealne. Niskie, płaskie, ze skomplikowaną osobowością. Tak, tak, moje panie, są tacy mężczyźni.

Ja nie lubię umięśnionych facetów. Kręcą mnie chudzielce, czasem "miśki", ale mój ukochany jest prawdziwym adonisem. Jest też niski. Gdy go poznałam, pomyślałam nawet, że za niski. On pomyślał wtedy, że jestem za wysoka. A jednak dla siebie jesteśmy idealni.

Mam przyjaciela, który się zakochał, ale miesiącami nie wyznał tego swojej dziewczynie. "O co chodzi?" zapytałam, go wprost. "Czekam na właściwy moment" odparł. Myślałam, że padnę. Miałam ochotę strzelić go w łeb. "Nigdy nie będzie >>właściwego<< momentu, do póki go takim nie stworzysz!" niemal na niego nakrzyczałam:)

Bądźmy świadomi i odpowiedzialni. Świadomy samych siebie, odpowiedzialni za swój wzrost. Bądźmy świadomi, że cała odpowiedzialność, za nasze życie, jest w naszych rękach. Twórzmy idealne chwilę i pamiętajmy, że dla kogoś jesteśmy idealni, dla kogoś jesteśmy "w sam raz".


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli
 

sobota, 1 czerwca 2013

Idealnie nie znaczy doskonale


Wzrastałam w przekonaniu, że trzeba być doskonałym. Jak nie jesteś doskonały już teraz, to przynajmniej rób wszystko, by być doskonałym w najbliższym czasie. Najlepiej też być doskonałym we wszystkich dziedzinach życia.

Jasna sprawa, że ja doskonała nie byłam. Nie urodziłam się taka. Dążenie do doskonałości też było mordęgą. Kłóciło się to z moją potrzebą wolności i robienia bądź nie robienia pewnych rzeczy. Wiem, że nie przeżyłam we wczesnej młodości pewnych przygód, by nie zejść przypadkiem ze swej drogi ku doskonałości.

W pewnym momencie szczęśliwie zwyciężył jednak bunt i potrzeba bycia po prostu SOBĄ. W byciu sobą nie było miejsca na doskonałość. Tak oto, raz na zawsze, doskonałość przestała mi być potrzebna i została zastąpiona byciem idealną dla siebie i dla kogoś:) Ale o więcej o tym w olejnym poście.


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

Może Ci się spodobać