niedziela, 30 czerwca 2013

Akcja. STOP. Reakcja.


Dawno, dawno temu, gdy byliśmy jeszcze nie do końca wyprostowani i niezbyt dobrze radziliśmy sobie z ogniem, korzystaliśmy z prostych mechanizmów reakcji. Decyzje należało podejmować błyskawicznie, bo albo Ty goniłeś zwierze, albo zwierze goniło Ciebie.

Zdziś działamy na bardziej złożonych zasadach. Rzadko musimy przed czymkolwiek uciekać, a nasze ewentualne pościgi wyglądają zupełnie inaczej. Mimo to prosty mechanizm akcja-reakcja pozostał zapisany w naszych genach.

Najczęściej akcja łączy się bezpośrednio z reakcją, nawet w nią płynnie przechodzi. Zazwyczaj mechanizm ten działa na zasadzie schematu, który wyrył się w naszej podświadomości pod wpływem silnych emocji. Oznacza to ni mniej ni więcej, że jeżeli kiedyś w silnym stresie, na czyjś krzyk zareagowałeś złością i czułeś się źle, to przy każdym krzyku jakiejkolwiek osoby, będziesz błyskawicznie i nieświadomie reagował dokładnie w ten sam sposób.

Ale mam dobre wieści - to da się zmienić. Od dziś wprowadź nową zasadę: Akcja. STOP. Reakcja.

Pamiętaj: nie musisz reagować natychmiast. Możesz dać sobie tyle czasu, ile potrzebujesz. Po każdej akcji pozwól sobie na zastanowienie "jak chciałbym na to zareagować?", "jak chciałbym się teraz czuć?". Wykonaj ćwiczenie z dysocjacją, weź kilka głębokich wdechów, pomyśl o czymś, miłym, pomedytuj chwilę. Dzięki temu wypracujesz sobie nowe nawyki, a Twoje reakcje przestaną być automatycznie wyzwalane; zamiast tego będą w harmonii z Twoim stanem umysłu.

(zdjęcie zapożyczone z: fusionwellness.ca)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać