poniedziałek, 21 października 2013

Zasada próżni, czyli co i kiedy wyrzucić


Jakiś czas temu odwiedziłam moich rodziców. Krzątałam się z tatą po kuchni, szykując kolację. Chciałam wstawić wodę na herbatę. Wzięłam do ręki zapalarkę i aż zatrzymałam się na chwilę. Była związana spinką do kabli! Zdziwiona spojrzałam na tatę. Jest prawdziwym "panem złota rączka", potrafi zrobić i naprawić chyba każdy sprzęt, a zapalarkę "reanimuje" spinką do kabli?

- Zepsuła się? - zapytałam rozbawiona, lecz ton głosu starałam się zachować znaczący.
- No... tak. Ale to tylko takie przejściowe rozwiązanie - wyjaśnił mój rodziciel, również uchachany.
- A ile już czasu funkcjonuje to "przejściowe" rozwiązanie?
- No... ze trzy miesiące. Wesz, jak to jest z "przejściowymi" rozwiązaniami... Jakoś nie możemy się z mamą wybrać po nową.
- Mogę to szybko zmienić - oznajmiłam, udając, że chcę wyrzucić ten zdechły sprzęt przez okno.

Roześmialiśmy się o boje i zaraz zaczęła się dyskusja o zasadzie próżni.

Mój tata ma między innymi fakultet z fizyki i wiedział, o co chodzi, nawet bez mieszania w to metafizycznego świata (choć fizyka kwantowa mówi, że ten pierwszy bez tego drugiego istnieć nie może). A zasada próżni głosi, że... nie może być próżni we wszechświecie:) Jeżeli więc gdzieś znika coś, to w tym miejscu szybko pojawi się coś innego. Jeżeli więc pragniesz mieć coś nowego, pozbądź się czegoś starego. Proste, prawda?:)

Możesz swoje rzeczy wyrzucać, możesz oddawać - w ten sposób robisz miejsce na inne, nowe, lepsze. Tak to właśnie działa. Reguła ta obejmuje wszystko co materialne i to, co mentalne. Nie da się "wyrzucić" z mózgu myśli i zostawić po niej po prostu dziury. Musi zastąpić ją inna myśl. Zajmujesz bowiem we wszechświecie określoną przestrzeń - fizycznie i duchowo. Aby zapełnić ją czymś nowym, musisz pozbyć się niepotrzebnych "staroci".



(źródło: nieznane)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać