niedziela, 3 listopada 2013

J*b w łeb


Od lat próbujesz. Idzie powoli, czasem, jak po grudzie. W zasadzie niewiele się zmieniło. Wciąż to samo. Przyzwyczaiłeś się, do tego: Twoją codziennością nie jest już problem, ale rozwiązywanie tego problemu. A więc rozwiązujesz i rozwiązywanie stało się celem, a nie środkiem do celu. A problem wciąż jest i jest...

To historia również o mnie. Nawet nie wiem, kiedy przyzwyczaiłam się do posiadania pewnych życiowych kłopotów. Spojrzałam ostatnio na datę w kalendarzu i aż zakuło mnie w serce. To już tyle trwa?! Nie do wiary!

Czas spojrzeć sobie prosto w oczy i zapytać: Marta, czy wykorzystałaś wszystkie dostępne metody, by ten problem rozwiązać? No... w sumie nie... No to do dzieła, kobieto! J*b w łeb, kopa w d**ę i do roboty! (nie ma to jak skuteczna motywacja:))

Czas zrobić wszystko, co w mojej mocy. Czas wykorzystać każdą możliwość i szansę. A najwspanialsze jest to, że gdy tylko zaczynam ich szukać, znajduję.



(źródło zdjęcia: nieznane)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać