poniedziałek, 25 listopada 2013

Nie musisz kochać swoich rodziców


Na jednym ze szkoleń kursant zapytał Mateusza Grzesiaka, dlaczego ten nie mówi do swojego ojca "tato", lecz zwraca się do niego per "ty", czyli Janek. Mateusz poskąpił szczegółów, ale spokojnie powiedział, że każdy z nas ma swoją rodzinną historię. On i Janek mają swoją własną i, w świetle tej historii, łatwiej mu jest mieć dobrą relację z Jankiem niż z tatą.

Utarło się w naszym społeczeństwie, że musisz kochać swoich rodziców. Jak ich nie kochasz, to jesteś zły. Ale czy to alby na pewno prawda?

Za każdym określeniem, każdą "metką", jaką przypinamy innym ludziom, stoją oczekiwania i emocje z tym związane. "Tata" dla każdego coś znaczy i założę się, że znaczy coś innego niż "mama". "Przyjaciel" albo "kumpel" to też zupełnie inne bajki.

A jaka jest Twoja historia rodzinna? Która z "metek" pozwoliłaby Ci stworzyć najlepszą relację z bliskimi? A może najlepiej, gdy porzucisz metki i zobaczysz swojego ojca czy matkę nie jako "tatę" i "mamę", ale jako Hannę i Krzysztofa, Joannę i Pawła, czy jakkolwiek mają na imię.

Każda relacja z Twoimi rodzicami jest dobra,... jeżeli jest dobra. Nie musisz kochać swojego "taty", ale możesz, na przykład przyjaźnić się z Wojtkiem. Szukaj rozwiązań. Życzę, by szybko Ci się to udało.


 (źródło zdjęcia: Stylowi.pl)

pozytywne myślenie; psychologia pozytywna; endorfiny; endorfina; inspiracje; motywacja; neurolingwistyka; NLP; podświadomość; prawo przyciągania; rozwój osobisty; techniki motywacyjne; motywujące teksty; inspirujące teksty; myśl pozytywni; afirmacja; cytaty; sentencje; złote myśli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać