czwartek, 28 listopada 2013

Prosty podział społeczeństwa


Ludzi możemy podzielić na dwie kategorie (pomijając oczywiście wszelkie inne podziały): na tych, którzy mają problem i chcą go rozwiązać oraz na tych, którzy mają problem i chcą o nim tylko poopowiadać. Zdecydowanie jestem uczulona na tą drugą grupę. I jest to alergia straszliwa.

U jej podstaw leży kilka podstawowych zasad, jakimi kieruję się w życiu:

1. Szanuj czas swój i innych.
2. Zwierzaj się tylko swoim przyjaciołom.
3. Nie zalewaj obcych swoją frustracją i żalem.
4. Znajdź sobie pasję, byś mógł rozmawiać z innymi o czymś pozytywnym.
5. Nie oswajaj się ze swoim problemem, bo to jak oswajanie bezdomnego, głodnego psa - będzie za Tobą łaził.
6. Nie przywiązuj się do swojego problemu, bo nie warto przywiązywać się do rzeczy, które są tylko chwilowe.
7. Pamiętaj, że każdy problem to wyzwanie.
8. Pamiętaj, że każdy problem da się rozwiązać.
9. Pamiętaj, że znajdziesz rozwiązanie tylko wtedy, gdy będziesz chciał je znaleźć.
10. Pamiętaj, by prosić o pomoc tylko tych, którzy mogą Ci coś zaoferować, a nie wszystkich tych, których spotykasz na swojej drodze.
11. Nie dziel się problemem, bo mnożysz wówczas jego siłę. Czemukolwiek dajesz energię, to staje się jeszcze silniejsze.
12. Dbaj o pozytywny stan umysłu i bądź otwarty na rozwiązania.
13.Dziękuj tym, którzy Ci pomogli.
14. Propaguj takie podejście wśród innych.

Uwierz mi, nie jestem hipokrytką. Nie piszę tych słów, tylko dlatego, że przeczytałam je w jakiejś mądrej książce. Ja żyję tak na co dzień. Nie łódź się, że problemy mnie omijają. Mam je, jak każdy, ale szturmuję je powyższymi zasadami.

A na koniec powiem jeszcze, że raptem kilka tygodni temu, zupełnie niespodziewanie dopadła mnie poważna "bolączka". Leżałam w łóżku i ryczałam. "I co ja mam zrobić? Jak sobie z tym poradzić?" Tylko jedno rozwiązanie przychodziło mi do głowy, ale było tak niezgodne z moimi przekonaniami, że po dogłębnej analizie, stwierdziłam, że nie mogę tego wykonać. "Każdy problem ma rozwiązanie. Każdy problem ma rozwiązanie. Niech znajdzie się i tu" powtarzałam sobie jak mantrę.

Jedyne, co w tamtych chwilach mogłam, to zadbać o zrelaksowanie się i poczekać, aż mnie olśni.

Po przebudzeniu rano - czyli mniej niż dwanaście godzin później - gdy do mojej świadomości docierały pierwsze myśli, nagle pojawił się pomysł. I był to właśnie ten pomysł, którego szukałam. Nie ma w nim nim odkrywczego ani rewolucyjnego, ale jest idealny i pojawiał się naprawdę szybko. Tak więc kilkanaście godzin po wystąpieniu poważnych tarapatów, nie miałam już poważnych tarapatów.

To nie żadne "czary mary", to kwestia podejścia i intencji.

Bless.

 (źródło zdjęcia: Zszywka.pl)


pozytywne myślenie; psychologia pozytywna; endorfiny; endorfina; inspiracje; motywacja; neurolingwistyka; NLP; podświadomość; prawo przyciągania; rozwój osobisty; techniki motywacyjne; motywujące teksty; inspirujące teksty; myśl pozytywni; afirmacja; cytaty; sentencje; złote myśli
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać