niedziela, 12 stycznia 2014

Weronika postanawia się rozstać


Był środek lata. Weronika leżała na plaży obok swojego drzemiącego męża i myślała tylko o jednym - o ucieczce. Jak wspaniale byłoby wstać teraz po cichutku, zabrać z hotelu walizki i pierwszym samolotem wrócić do Polski i już nigdy, ale to przenigdy nie być z tym człowiekiem. Po co w ogóle zgodziła się na ten rocznicowy wyjazd do ciepłych krajów?...

Mijało pięć lat odkąd powiedziała Robertowi sakramentalne "tak" i prawie tyle samo czasu, odkąd zaczęła myśleć o rozstaniu. "Dlaczego do tej pory tego nie zrobiłam? Co, do jasnej cholery, mnie powstrzymuje?!" pytała samej siebie, przez ciemne okulary gapiąc się w nieskazitelnie błękitne niebo.

W głębi duszy znała odpowiedź. Robert był bogaty. Gdy rok przed ich ślubem Weronika straciła posadę, jedynie machną ręką. "Nie musisz pracować" powiedział. Kategorycznie odmówiła propozycji zostania na jego utrzymaniu. Z uporem chodziła na kolejne rozmowy kwalifikacyjne, ale żadnej oferty nie przyjęła, bo żadna nie była tak atrakcyjna jak ta złożona przez jej ówczesnego narzeczonego. Wreszcie więc na nią przystała.

W takim układzie żyło jej się jak w bajce. Jedynym jej zmartwieniem było... nie, nie miała żadnych zmartwień, jednak przestawała kochać mężczyznę, który dał jej wszystkie skarby świata.

Mijały kolejne wiosny i zimy, a ona coraz bardziej szamotała się wewnętrznie. Pragnęła odejść, ale nie dochodziła. Dlaczego? Bo nie wierzyła, że da sobie radę bez męża. "Czy oby na pewno chcę żyć bez tych wszystkich wygód i luksusów?... Jak zarobię na życie? Co się stanie, gdy zachoruję? Kto będzie się mną opiekował?"

Im dalej Weronika patrzyła w przyszłość, tym większy ogarniał ją strach. Jej przekonania na temat rozstań były fatalne. W jej głowie rozstanie równało się biedzie, poniżeniu, samotności i totalnej bezradności. Ale czy to aby na pewno prawda? Czy tak właśnie wyglądają rozstania? Czy musi tak być?

Przekonania nie są wyrocznią; to tylko sposób myślenia o danej kwestii. Nie są też opisem rzeczywistości, są raczej naszymi wewnętrznymi założeniami na jej temat, nadziejami, lub obawami.

"A gdyby jednak mi się udało?.." zaczęła zastanawiać się Weronika. "Gdyby było zupełnie odwrotnie, niż w mojej najgorszej wizji?..." Serce zabiło jej szybko i entuzjastycznie, obudzone kuszącym wyobrażeniem, jakie natychmiast pojawiło się w jej głowie.

Rok później, Weronika była już rozwódką. Żadna z jej najgorszych obaw nie śmiała nawet zajrzeć do jej nowego życia.

A Ty jakie masz przekonania na temat rozstań?...


 (źródło zdjęcia: Tapetus.pl)


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać