środa, 26 marca 2014

Urlop


Kochani, udaję się na urlop, może krótki, a może znacznie dłuższy... Pora odpocząć, a gdy już to uczynię, odpowiedzieć sobie na dwa podstawowe pytania:

1. Po co to wszystko?
2. Co dalej?

Pozdrawiam Was ciepło!
Pani Endorfina



poniedziałek, 24 marca 2014

Krytyka/komplement


Iza jest niezwykle otwartą, ładną i zaangażowaną społecznie kobietą. Trudno jej nie lubić. Na co dzień spotyka masę ludzi od których słyszy wiele komplementów. I tu dzieją się rzeczy dziwne. Zamiast komplement przyjąć, Iza wpada w panikę. "Nie, to nie tak.... No co ty?... To nie moja zasługa... Ja nic takiego nie zrobiłam... Przestań... Nie ma o czym mówić..." Słowa wystrzelają z jej ust niczym pociski z karabinu. Wygląda to tak, jakby komplementy były czymś bardzo złym, czego za wszelką cenę należy unikać i przed czym kategorycznie należy się bronić. (Jednocześnie jest to bardzo trudne ze względu na charakter jej pracy.)

Wiola i Jeremi są zgraną parą... no może poza jedną kwestią: on lepiej gotuje, ale to ona ma ambicję być kulinarnymi mistrzem. Gdy Jeremi - z całą delikatnością tego świata - zwrócił uwagę na przesolony sos Wioli, leniwe niedzielne przedpołudnie zamieniło się w krwawą jatkę. "Ty zawsze wszystko krytykujesz... Chodzi ci tylko o to, żeby podłamać moją wiarę we własne możliwości... Nie potrafisz zaakceptować, że ktoś ma inny gust niż ty... Wciąż chcesz rządzić i wszystko kontrolować... Nie pozwalasz mi być sobą..."
Jeju! Przecież on wspomniał tylko, że sos mógłby być mniej słony!

Mózg chodzi na skróty. Kiedyś pod wpływem silnych emocji lub powtarzanej sekwencji działań nauczył się reagować tak na daną sytuację. I nie ma w tym nic złego. Ba! kiedyś najprawdopodobniej taka reakcja była czymś dobrym. Teraz jednak jest niepotrzebna. Całe szczęście, da się ją zmienić. Nie musisz po każdym komplemencie z automatu stawać się ofiarą losu lub po każdej krytyce zamieniać się w małego boksera gotowego do walki. Ale żeby to zrobić, trzeba najpierw zaobserwować to, co dzieje się w Twoim organizmie i Twojej głowie.

Jak zazwyczaj reagujesz? Co czujesz? Gdzie w Twoim ciele doznania są najintensywniejsze? Co wtedy myślisz? (... i moje ulubione pytania:)) Jak sądzisz, dlaczego zachowujesz się właśnie w taki sposób? O czym to świadczy? Jaką rolę pełni osobowość, która dochodzi wtedy do głosu?

Przyglądaj się swoim reakcjom i wybierz taką, która będzie przydatna, która będzie Ci służyć.

A jak zakończyły się historie naszych bohaterów? Iza poszła na coaching, gdzie dostała od trenera "proste zadanie" - od tej pory na każdy komplement (bez wyjątku) miała odpowiadać tylko i wyłącznie: "dziękuję, proszę o jeszcze". Ogromne wyzwanie, ale i totalna przemiana, która za tym szła. Po miesiącu praktykowania, Iza pomyślała, że wreszcie sama siebie docenia, i że to wcale nie jest nic złego, jak zawsze powtarzali jej rodzice. Jeszcze bardziej pokochała swoją pracę i samą siebie.

Jeremi pewnego dnia stracił cierpliwość. "To musi się zmienić" oznajmił stanowczo. "Albo przestaniesz zachowywać się, jak wariatka, albo odchodzę. Dłużej nie wytrzymam." Zalana łzami Wiola przepraszała jak mogła i powtarzała, że sama nie wie, czemu tak się dzieje. "Więc dopóki się nie dowiesz, masz zawsze mówić: >>nie uważam tak, ale zareaguję za tydzień<<."
Początki były trudne, ale z czasem, mając co najmniej tydzień na przemyślenie swojej ewentualnej reakcji, Wiola zrozumiała, że zawsze musiała walczyć ze swoim ojcem - silnym, autorytatywnym szefem kuchni w pewnej znanej restauracji. Nie podobało jej się, jak w kwestiach gotowania ojciec traktuje matkę. Zawsze chciała udowodnić mu, że kobiety świetnie radzą sobie w kuchni. Zupełnie niepotrzebnie, bo tata i tak nie dopuszczał do siebie takiej wizji rzeczywistości. Wiola swoją walkę przeniosła jednak na Jeremiego. Całe szczęście po blisko roku przyznała się przed nim i samą sobą, że nie przepada za gotowaniem. Niech robią to faceci. Ona ma lepsze pomysły na spędzanie czasu na stole... to znaczy, przy stole;)






 pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

piątek, 21 marca 2014

What, if...?


Totalnie upraszczając, można powiedzieć, że korzystamy z naszych mózgów tylko w dwóch trybach (w tym tylko w jednym w danym momencie): w trybie wspomnień lub w trybie wyobraźni.

Jeżeli korzystamy z trybu wspomnień, to znaczy, że nie tworzymy niczego nowego, a jedynie poruszamy się po obszarach, które dobrze znamy. Nawet jeżeli planujesz przyszłość, lecz używasz do tego pryzmatu pod tytułem: "jak jest zazwyczaj w takich sytuacjach?", nie ma szans, by wykreować coś odmiennego.

Drugi tryb to wyobraźnia, odpalana przez magiczną frazę, przez intelektualny wytrych - "what, if?" Co jeżeli?... Co jeżeli mi się uda? Co będzie, jeżeli to zrobię? Co może się wydarzyć, jeżeli zaryzykuję?...

Nie jedną osobę te pytania mogą napawać trwogą (nawet nie czuję, kiedy rymuję:)). Jeżeli uprawiasz czarnowidzenie jesteś na straconej pozycji - pamięć nie doprowadzi Cię w życiu do żadnego nowego miejsca, a wyobraźnia zaprowadzi Cię tylko do miejsc strasznych:)

Ale może dziś postanowisz się zaprzeć i powizualizować optymistycznie... Nie musisz wierzyć, że to stanie się prawdą. Twoje zadanie to jedynie uruchomić swój ogromny potencjał zaklęty w fantazji i wyjść z założenia, że wszystko jest możliwe (w końcu w wyobraźni tak właśnie jest!). Po "więcej" można sięgać tylko za pomocą wyobraźni. Niech więc od dziś Twoją nową mantrą stanie się "what, if?'





pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli 

środa, 19 marca 2014

Obiecana "instrukcja obsługi"


Jakie wyniki otrzymaliście w ostatnim ćwiczeniu?:) Każdy z Was na pewno już wyciągnął swoje wnioski, ale dziś obiecana "instrukcja obsługi" do poprzedniego zadania.

Na początek krótko omówmy wykonany przykład.

Rozpisaliśmy główne czynności wymyślonego Zwykłego Człowieka. Z diagramu jasno wynika, że najwięcej energii pochłania mu praca i obowiązku domowe (tu zakupy). Jest też jednak czynność wykonywana w ramach odpoczynku (spędzanie czasu przed komputerem), która także "zjada" dużo energii, i wbrew przypuszczeniom, wcale nie daje jej tak wiele w zamian. W tygodniu Zwykły Człowiek najmniej energii poświęcana na swoje hobby i spotkania ze znajomymi, ale jak się okazało to właśnie te aktywności dają mu energii najwięcej.
Cyfra 1 wpisana w środek kwiatka opisuje bilans energetyczny Zwykłego Człowieka, czyli najprościej rzecz ujmując to, jak naładowany i entuzjastyczny jest on na co dzień. Wynik nie zachwyca, choć zawsze mogło być gorzej:)

Teraz ponownie spójrz na swój rysunek i zadaj sobie poniższe pytania:

Jakich aktywności powinienem mieć więcej, by mój bilans był lepszy?
Jaką nową aktywność mogę dodać, by poprawić wynik?
Jak mogę zmniejszyć swoje zaangażowanie w czynności, które zabierają mi najwięcej energii?
Jak mogę sprawić, by te czynności dawały mi więcej energii?
Jakie działania podejmę, by w przeciągu miesiąca wprowadzić te zmiany?

Ćwiczenie z bilansem energetycznym jest genialne w swojej prostocie. W prawdzie nie daje rozwiązań, ale buduje świadomość czyli podstawę do ulepszania naszego życia i korzystania z naszych obecnych zasobów. Możesz wykonać je w ujęciu dziennym, a nie tygodniowym, miesięcznym, a nawet rocznym. Możesz zamiast czynności przeanalizować role społeczne, jakie pełnisz. Możesz też sprawdzić, jakie osoby napełniają Cię energią, a jakiej Ci ją zabierają. To pozwoli Tobie podejmować świadome decyzje i spędzać więcej czasu z tymi, przy których ładujesz swoje akumulatory.

Pamiętaj, czasem jedna mała zmiana może przynieść duże efekty. Ma koniec zobacz, jak wyglądałby bilans Zwykłego Człowieka, gdyby zamiast czasu przed komputerem spędzał czas na aktywności fizycznej.







Baw się tym i bądź świadomy.
Miłego dnia!




pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli 


sobota, 15 marca 2014

Nie ma czegoś takiego - ćwiczenie


Dziś mam dla Was ćwiczenie obiecane w poprzednim poście. Do jego wykonania potrzebna Ci będzie kartka papieru i coś do pisania.
Ok, do dzieła!

1. Na brzegu kartki wypisz czynności, którym poświęcasz czas w tygodniu. Nie wypisuj snu. Tak, sex możesz zanotować:)
Aktywności musi być minimum pięć, choć wierzę, że znajdziesz ich o wiele więcej.

2. Na środku kartki narysuj spory kwiatek z pięcioma płatkami. Jeżeli jesteś mężczyzną i kwiatek wydaje Ci się głupi, narysuj gwiazdę z pięcioma ramionami.

3. Z zapisanych aktywności wybierz pięć, którym poświęcasz najwięcej uwagi. Wpisz po jednaj z tych aktywności w każdy płatek kwiatka (ramię gwiazdki).
Powinno to wyglądać mniej więcej tak:



4. Zastanów się, ile energii (w skali od 1 do 10, gdzie 1 oznacza najmniej a 10 najwięcej) zabiera Ci dana aktywność. Zapisz liczbę obok.



5. Przy każdym płatku z daną aktywnością zapisz, ile energii dostajesz w zamian.



6. Teraz czas na matematykę:) Od liczby opisującej energię, którą dostajesz, odejmij liczbę opisująca energię, którą dajesz. Wyniki zanotuj obok kwiatka.



7. Matematyki ciąg dalszy. Dodaj cyfry, które przed chwilą obliczyłeś. Wynik zapisz w środku kwiatka (gwiazdki).



8. Otrzymana cyfra opisuje Twój obecny bilans energetyczny.

O tym, jak rozumieć wynik, oraz jak wykorzystać uzyskane w tym ćwiczeniu informacje, opowiem w kolejnym poście.


pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli 
 

wtorek, 11 marca 2014

Nie ma czegoś takiego


Oliwia jest studentką ekonomi. W każdy poniedziałek z trudem zwleka się z łóżka i na ósmą rano jedzie na uczelnię na znienawidzony wykład. Te półtorej godziny kompletnie pozbawia jej energii. Pod koniec tygodnia, zmęczona nauką, poprawia sobie nastrój wizytą w salonie kosmetycznym. Potem czuje się rześka i zrelaksowana.

Dagmara pracuje w salonie kosmetycznym. Prawdę powiedziawszy nie przepada za swoim zajęciem. Kończy dzień z poczuciem totalnego wyczerpania. Humor poprawia sobie na zakupach, które wprost uwielbia. Gdy wraca do domu z nowymi zdobyczami, wprost tryska energią.

Adam jest wykładowcą ekonomi. W każdy poniedziałek pełen wigoru pędzi na poranne wykłady. Kocha swoją pracę; jest w niej rzetelny i wymagający od siebie i od innych. Nie rozumie swoich zniechęconych studentów.
Całą werwę traci jednak, gdy jego żona Dagmara wyciąga go wieczorami na zakupy. Nienawidzi tego. Wraca do domu totalnie wypompowany.


Jeżeli uważnie przyjrzysz się swoim codziennym aktywnościom, łatwo zauważysz, że jedne z nich dodają, a inne zabierają Ci energię. Dzieje się tak, ponieważ nie ma czegoś takiego jak obojętny stosunek do czynności, rzeczy, osób, czy też ról społecznych, jakie pełnisz w życiu. Każdy z tych aspektów jest dawaniem i braniem energii. Czasem dajesz jej mniej, a czasem więcej, niż dostajesz w zamian.

Już za kilka dni pokażę Ci ćwiczenie, które pozwala łatwo oszacować jakie energetyczne potencjały pojawiają się w Twoim życiu, oraz które czynności są Twoimi największymi energetycznymi wampirami:)

Trzymaj się pozytywnie i korzystaj z wiosny:) Żaden dzień się nie powtórzy!





pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

sobota, 8 marca 2014

Dzień Kobiet


Nie gwiazdka, nie sylwester, nawet nie pierwszy dzień wakacji, ale to właśnie Dzień Kobiet jest jednym z moich ulubionych dni w roku. Mężczyźni latają po mieście z kwiatami i prezentami; są wyraźnie bardziej uprzejmi dla niewiast wszelkich. Wokół więcej życzliwości i otwartości, a same panie promienieją niczym małe słoneczka:)

Moje najdroższe kobitki, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko celebrować nasze święto i wycisnąć z niego, ile tylko się da. A ja z tej okazji chcę życzyć Wam i sobie, by otaczali nas mądrzy i troskliwi mężczyźni, byśmy dbały o swoje potrzeby i pamiętały o wielkich potencjałach, które nas wypełniają. Bądźcie sobą i cieszcie się każdą chwilą!

Wasza Endorfinka





pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli
 

środa, 5 marca 2014

Umówiłbyś się ze sobą na randkę?


Sławek przechodził "trudny okres"... już od półtora roku. Po tym, jak jego była dziewczyna wyprowadziła się bez słowa, nie mógł dojść do siebie. Niemniej skrzętnie ukrywał ten fakt i w swoim otoczeniu zachowywał się, jakby to ona była idiotką, a on wreszcie mógł korzystać z upragnionej przez każdego mężczyznę wolności. Powtarzał to za każdym razem, gdy kolejna podrywana przez niego piękność odmawiała pójścia z nim na randkę. Po pewnym czasie to swoiste zjawisko zaczęło go nieco niepokoić i drażnić, ale nie ustawał w próbach kolejnych podbojów.

Na pewnej imprezie spotkał Monikę - kobietę, w której podkochiwał się jeszcze zanim poznał swoją "ex". Monika i Sławek mieli kilku wspólnych znajomych, więc chcąc czy też nie, co jakiś czas na siebie wpadali. Tym razem "pan upragniona wolność" postanowił dać z siebie wszystko. Desperacko upity smalił cholewki do Moniki. Oczywiście odmówiła. "Dlaczego?!" krzyknął, uwalniając skumulowaną w sobie frustrację. "A ty umówiłbyś się z samym sobą na randkę?" odparła spokojnie Monika, po czym jakby nigdy nic przesiadła się w inne miejsce. "Jeszcze będziesz mnie błagać na kolanach" zawołał za nią Sławek. Chciał wyglądać na totalnie obojętnego, ale w żołądku czuł dziwny ucisk i bynajmniej nie był to skutek nadmiernego spożycia alkoholu.

Dzień następny przyniósł ze sobą kaca giganta i garść cierpkich refleksji na swój temat. Opatulony kołdrą Sławek spojrzał na siebie i swoje dotychczasowe życie. Od zawsze nieogarnięty i trochę zaniedbany. Nie inwestował w siebie, nie szukał okazji, by się rozwijać. Rzadko o cokolwiek walczył. Zaczął się zastanawiać, dlaczego jego była tak długo z nim wytrzymała. Widocznie naprawdę go kochała. A on to wszystko zepsuł...
Nie bardzo miał o czym opowiadać, bo nigdy nie postarał się, by jego życie było ciekawe. W zasadzie nudził się sam ze sobą. Jak więc ktoś innym miałby uznać go za na tyle ciekawą jednostkę, by dać się zaprosić na randkę?...

Sprawa była prosta: albo zrobi coś ze sobą, albo już zawsze będzie słyszał tylko i wyłącznie "nie" (teraz już wiedząc, czemu tak jest).

A Ty umówiłbyś się ze sobą na randkę?...





pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli
 

poniedziałek, 3 marca 2014

Ja = ty, ty = ja


W prawdzie nie o tym miało dziś być, ale bardzo pragnę podzielić się z Wami moją refleksją...

Pewna bliska mi osoba powiedziała kiedyś: "nie wiem, czy Bóg istnieje, czy nie, ale też nie muszę tego wiedzieć, by wybierać dobro w życiu". Ja nie wiem, skąd bierze się zło, ale nie muszę tego wiedzieć, by wybierać dobro.

Zasmuca mnie to, co dzieje się u naszych sąsiadów i wokół naszych granic. Zaciska mi się gardło i przepełnia trwoga. Pomimo tysięcy lat cywilizacji, pomimo rozwoju techniki, pomimo dorobku kultury i nauki, pomimo, że na świecie starczy wszystkiego dla wszystkich, są ludzie, którzy chcą zabierać innym. Są ludzie gotowi do zabijania, grabienia i niszczenia. Ale ja nie chcę żyć w strachu! Chcę radości, swobody, spokoju i życzliwości. Chcę dzielenia się, pomocy, wsparcia i serdeczności. Żadna religia tego nie zapewni! Żaden system społeczny tego nie zapewni! Żadna filozofia, która zakłada, że coś jest lepsze, a coś gorsze, nigdy tego nie zapewni!

Fizycy kwantowi już dawno odkryli zjawisko zwane "splątaniem". Najprościej mówiąc polega ono na tym, że jeżeli podzielimy cząsteczkę, co więcej - jej fragmenty umieścimy tysiące kilometrów od siebie, wciąż będą one na siebie oddziaływać. Wystarczy jeden fragment wprawić w ruch, a ten drugi sam z siebie będzie poruszał się tak samo.
Gdy gadam Wam tu o maleńkich cząsteczkach, możecie jeszcze nie zdawać sobie sprawy z powagi tego odkrycia, ale... my wszyscy jesteśmy zbudowani z tych samych cząsteczek. Wszyscy jesteśmy ze sobą "splątani". Na poziomie energetycznym, wszystko, co robisz innemu człowiekowi, czy stworzeniu, robisz sobie. Dopóki równanie ja = ty/ty = ja nie stanie się najważniejszym prawem tego świata, dopóty nie będzie w nim pokoju.

I jeszcze jedno: jeżeli z czymś walczysz, dodajesz temu siły. Jeżeli jesteś bierny, oddajesz swoją energię. Ale pamiętaj, wiąż masz w sobie moc, moc, by coś zmienić. I nie pozwól, by ktokolwiek wmówił Ci, że jest inaczej. Zanim podejmiesz jakiekolwiek działania, zdecyduj, co chcesz przez nie osiągnąć.

Im więcej będziemy mówić czy myśleć o konfliktach, tym będzie ich więcej, tym będą silniejsze. Im więcej będziemy mówić, myśleć i DZIAŁAĆ w kwestii prawdziwego pokoju, tym będzie on bardziej namacalny.

Jak wyglądałby świat, gdyby panował w nim całkowity pokój? Jak zachowywaliby się ludzie z Twojego otoczenia? Co słyszałbyś w wiadomościach? Jak czułbyś się, podróżując między państwami?

W swoim sercu szukam dziś tego miejsca. Świat zmieniam od siebie.
Pozdrawiam Was serdecznie!







pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli
 

niedziela, 2 marca 2014

Daj mi spokój i pozwól tworzyć


Co było pierwsze: kura czy jajko? Ciężko powiedzieć. Tak samo ciężko, jak stwierdzić, co kocham bardziej: pisanie czy sztukę. Niby już w wieku ośmiu lat zaczęłam pisać swoją pierwszą powieść, ale z drugiej strony, uwielbiałam rysować, odkąd tylko pamiętam.
Jedno jest pewne: bez twórczych poczynań, moje życie jest niczym. Nie wyobrażam sobie nie pracować artystycznie, nie kreować. Czasem śmieję się, że jeżeli chcesz, bym była szczęśliwa, daj mi spokój i pozwól tworzyć:)


Postanowiłam dzielić się tym, co robię i czynić to łatwo dostępnym. W moim mniemaniu największą sztuką, jak sztuka "na co dzień". Jeżeli znajdziecie wśród moich prac coś dla siebie, będę zaszczycona:) Zapraszam Was więc do mojego sklepu na Cupsell.pl 




Może Ci się spodobać