poniedziałek, 24 marca 2014

Krytyka/komplement


Iza jest niezwykle otwartą, ładną i zaangażowaną społecznie kobietą. Trudno jej nie lubić. Na co dzień spotyka masę ludzi od których słyszy wiele komplementów. I tu dzieją się rzeczy dziwne. Zamiast komplement przyjąć, Iza wpada w panikę. "Nie, to nie tak.... No co ty?... To nie moja zasługa... Ja nic takiego nie zrobiłam... Przestań... Nie ma o czym mówić..." Słowa wystrzelają z jej ust niczym pociski z karabinu. Wygląda to tak, jakby komplementy były czymś bardzo złym, czego za wszelką cenę należy unikać i przed czym kategorycznie należy się bronić. (Jednocześnie jest to bardzo trudne ze względu na charakter jej pracy.)

Wiola i Jeremi są zgraną parą... no może poza jedną kwestią: on lepiej gotuje, ale to ona ma ambicję być kulinarnymi mistrzem. Gdy Jeremi - z całą delikatnością tego świata - zwrócił uwagę na przesolony sos Wioli, leniwe niedzielne przedpołudnie zamieniło się w krwawą jatkę. "Ty zawsze wszystko krytykujesz... Chodzi ci tylko o to, żeby podłamać moją wiarę we własne możliwości... Nie potrafisz zaakceptować, że ktoś ma inny gust niż ty... Wciąż chcesz rządzić i wszystko kontrolować... Nie pozwalasz mi być sobą..."
Jeju! Przecież on wspomniał tylko, że sos mógłby być mniej słony!

Mózg chodzi na skróty. Kiedyś pod wpływem silnych emocji lub powtarzanej sekwencji działań nauczył się reagować tak na daną sytuację. I nie ma w tym nic złego. Ba! kiedyś najprawdopodobniej taka reakcja była czymś dobrym. Teraz jednak jest niepotrzebna. Całe szczęście, da się ją zmienić. Nie musisz po każdym komplemencie z automatu stawać się ofiarą losu lub po każdej krytyce zamieniać się w małego boksera gotowego do walki. Ale żeby to zrobić, trzeba najpierw zaobserwować to, co dzieje się w Twoim organizmie i Twojej głowie.

Jak zazwyczaj reagujesz? Co czujesz? Gdzie w Twoim ciele doznania są najintensywniejsze? Co wtedy myślisz? (... i moje ulubione pytania:)) Jak sądzisz, dlaczego zachowujesz się właśnie w taki sposób? O czym to świadczy? Jaką rolę pełni osobowość, która dochodzi wtedy do głosu?

Przyglądaj się swoim reakcjom i wybierz taką, która będzie przydatna, która będzie Ci służyć.

A jak zakończyły się historie naszych bohaterów? Iza poszła na coaching, gdzie dostała od trenera "proste zadanie" - od tej pory na każdy komplement (bez wyjątku) miała odpowiadać tylko i wyłącznie: "dziękuję, proszę o jeszcze". Ogromne wyzwanie, ale i totalna przemiana, która za tym szła. Po miesiącu praktykowania, Iza pomyślała, że wreszcie sama siebie docenia, i że to wcale nie jest nic złego, jak zawsze powtarzali jej rodzice. Jeszcze bardziej pokochała swoją pracę i samą siebie.

Jeremi pewnego dnia stracił cierpliwość. "To musi się zmienić" oznajmił stanowczo. "Albo przestaniesz zachowywać się, jak wariatka, albo odchodzę. Dłużej nie wytrzymam." Zalana łzami Wiola przepraszała jak mogła i powtarzała, że sama nie wie, czemu tak się dzieje. "Więc dopóki się nie dowiesz, masz zawsze mówić: >>nie uważam tak, ale zareaguję za tydzień<<."
Początki były trudne, ale z czasem, mając co najmniej tydzień na przemyślenie swojej ewentualnej reakcji, Wiola zrozumiała, że zawsze musiała walczyć ze swoim ojcem - silnym, autorytatywnym szefem kuchni w pewnej znanej restauracji. Nie podobało jej się, jak w kwestiach gotowania ojciec traktuje matkę. Zawsze chciała udowodnić mu, że kobiety świetnie radzą sobie w kuchni. Zupełnie niepotrzebnie, bo tata i tak nie dopuszczał do siebie takiej wizji rzeczywistości. Wiola swoją walkę przeniosła jednak na Jeremiego. Całe szczęście po blisko roku przyznała się przed nim i samą sobą, że nie przepada za gotowaniem. Niech robią to faceci. Ona ma lepsze pomysły na spędzanie czasu na stole... to znaczy, przy stole;)






 pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może Ci się spodobać