piątek, 21 listopada 2014

Zakupy w markecie


Przez trzy lata raz w tygodniu robiłam zakupy. Wielki market w jeszcze większym centrum handlowym był nienaruszalnym punktem w moim siedmiodniowym rozkładzie jazdy. Ale to nie wszystko - w soboty dochodziła jeszcze wizyta na bazarku, by zaopatrzyć się w świeże warzywa i owoce. Ale to też jeszcze nie wszystko - prawie zawsze w tygodniu trzeba było coś tam dokupić. Pochłaniało to duuuużo czasu. Oj dużo... Mimo to, rytuał trwał.

Kilka miesięcy temu doznałam olśnienia. Po przejściu na weganizm musiałam robić zakupy jeszcze częściej, by mieć w domu zawsze coś do jedzenia. (tu wspomnę, że staram się jeść jak najwięcej surowych, nieprzetworzonych produktów i trudno je kupić z tygodniowym zapasem). Czułam się zmęczona nieustannymi odwiedzinami w spożywczakach. Po przetestowaniu kilku metod, padła decyzja - zakupy w markecie (te najbardziej wyczerpujące) będę robić co dwa tygodnie, reszta na bieżąco. Koniec kropka!

Metoda sprawdziła się wspaniale. Szybko odczułam większy luz i dodatkowe godziny na inne zajęcia.

I teraz puenta: jak to się stało, że nie wpadłam na to wcześniej?! Jestem głupia? Nie myślę? A może podświadomie lubię się zamęczać domowymi obowiązkami? Nie! Powodem są nawyki i przyzwyczajenia. Mózg lubi to, co zna i z automatu podąża drogą, którą wydreptał sobie wcześniej. Ot i co! Niby to wszystko wiem, a jak nienormalna co tydzień popierniczałam po sprawunki:) Grunt, że oświecenie mam już za sobą:) Teraz uważnie przyglądam się temu, co robię regularnie i często zadaję sobie pytanie, jak to ulepszyć, oraz czy to aby na pewno jedyne rozwiązanie.

A co Ty robisz nawykowo?


P.S. Aktualnie do marketu jeżdżę raz na trzy tygodnie :)




pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli

1 komentarz:

  1. Wstaję rano. Zawsze wstaję o tej samej porze godzina 7:00. Organizm przyzwyczaił się, dlatego buzę się bez budzika.

    OdpowiedzUsuń

Może Ci się spodobać