poniedziałek, 8 grudnia 2014

Znajdź swój własny sposób - część II


c.d.

Żeby nie było, że moja przygoda z bieganiem w myślach to jednorazowy "strzał", powtórzyłam owo ćwiczenie następnego dnia. Wydarzyło się coś jeszcze lepszego! Wystrzał endorfin! Niemal orgazm! (chyba nie opisywałam jeszcze tego na blogu, ale umiem tak sobie zrobić, żeby bez względu na wszystko poczuć ekstatyczną wręcz radość. Taka tam mała acz przydatna kotwica :) Jest to doznanie psychiczno-fizyczne, które mój mózg widzi, jak wybuch złotego pyłu, który rozbiega się po całym moim ciele, pozostawiając uczucie szczęście i satysfakcji i to bez podtekstów :))

Wczoraj pięć sekund biegowych wizualizacji wywołało taki właśnie stan. Niesamowite! Porozkoszowałam się tymi wrażeniami, przekręciłam na drugi bok, a moje myśli, już bez dalszego biegania, same się gdzieś rozpłynęły i zasnęłam.

Nawet, gdy pisałam tego posta, już samo wspomnienie tego ćwiczenia znów wywołało niemal orgazm (jak jeszcze to dopracuję, to sex przestanie mi być potrzebny) :)

Tak czy owak wreszcie mam narzędzie idealnie zsynchronizowane ze mną :)


 pozytywne myślenie, psychologia pozytywna, endorfiny, endorfina, inspiracje, motywacja, neurolingwistyka, NLP, podświadomość, prawo przyciągania, rozwój osobisty, techniki motywacyjne, motywujące teksty, inspirujące teksty, myśl pozytywnie, afirmacja, cytaty, sentencje, złote myśli, medytacja

2 komentarze:

  1. Wypróbuję dzisiaj przed spaniem. Poszukuję sposobów na bezsenność. Medytacje i relaksacje są świetne, gdy chcę medytować a nie spać.
    Biegać w realu nie mogę, to spróbuję w łóżku:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Którejś nocy była już dość zmęczona, zamiast biega, spacerowałam. Efekt był równie dobry :) Na poważniejszą bezsenność polecam książkę Paula McKenna "I can make you sleep"

      Usuń

Może Ci się spodobać